- Przecież się uśmiecham. – wycedziłam przez zęby.
- Nie uśmiechasz się i w tym problem. Wyglądasz dzisiaj przepięknie, a i tak jesteś smutna. Uśmiechnij się chociaż dla mnie.
Wydęłam usta w próbie nadania im pogodnego kształtu, ale wyszedł mi tylko grymas, który natychmiast wywołał śmiech u chłopaka.
Oparłam mu brodę na ramieniu bez konieczności wspinania się na palce. Szpilki jednak się do czegoś przydają, pomyślałam. Przymknęłam lekko oczy i zaczęłam się rozkoszować zapachem jego szyi.
- Mówił ci już ktoś, że ładnie pachniesz? – wypaliłam.
- Wyobraź sobie, że jeszcze nie. Jesteś pierwsza. – zamruczał i pocałował mnie w policzek.
Wyjrzałam zza Kendalla i w drzwiach zobaczyłam Nathalie zdezorientowaną ilością osób, która przyszła na imprezę. Dziewczyna namierzyła mnie wzrokiem i skinęła na mnie palcem bym do niej podeszła.
- Zaraz wrócę. – szepnęłam do Kendalla i zaczęłam się przebijać przez tłum.
Nie miałam pojęcia, że chłopcy mają tylu znajomych. Wiedziałam, że gdzieś tu kręcił się Josh Hutcherson z Kayslee, a także Demi Lovato, ale osoby które mijałam widziałam pierwszy raz w życiu.
Zaraz gdy dotarłam do Nathalie, dziewczyna bez słowa pociągnęła mnie na drugą stronę i wepchnęła do pierwszego lepszego pokoju. Potknęłam się o leżący na środku dywan i wylądowałam na podłodze.
- Musimy porozmawiać. – powiedziała ignorując mój upadek i zamknęła drzwi tym samym uciszając muzykę dochodzącą z głośników ustawionych nad basenem.
- Wiem. Mam coś dla ciebie. – wyjęłam z kieszeni od kurtki list od Maxa i podałam go jej.
- Co to jest? – zapytała zdezorientowana, ale wzięła ode mnie kopertę i rozerwała ją zachłannie.
Następne kilka minut wydawało mi się trwać wiecznie. Nathalie pogrążyła się w lekturze wiadomości od Maxa nie komentując treści.
Gdy skończyła, z całej siły zmięła kartkę w rękach i wyrzuciła ją przez otwarte okno. Wiedziałam, że jest wściekła, ale dostrzegłam pojedynczą łzę spływającą jej po policzku, którą zaraz wytarła wierzchem dłoni.
- Skąd masz ten list? – zapytała po chwili i wyjęła błyszczyk z torebki.
- Wczoraj Max u mnie był i mi go dał. – przyznałam i wbiłam wzrok w swoje świeżo pomalowane na niebiesko paznokcie.
- I tylko po to u ciebie był? – prychnęła z pogardą.
- Przeprosił mnie też za ten pocałunek. No i chciał się pożegnać. Wyjeżdża z zespołem do Londynu.
- Wiem to chociaż nie powinno mnie to obchodzić. Max już dla mnie nie istnieje. – Nathalie usiadła na łóżku i podkurczyła nogi.
- Nie postępuj pochopnie. On cię naprawdę kocha.
- Tak bardzo mnie kocha, że przy pierwszej lepszej okazji całuje moją przyjaciółkę? – wbiła wzrok w błyszczyk, który niespokojnie obracała w palcach.
- Nie wiem. – mruknęłam do siebie i zaczęłam miąć rąbek od sukienki.
- Nie chcę gadać o tym kretynie. On dla mnie nie istnieje. – powtórzyła podkreślając ostatnie słowa. – Nie chcę się z tobą kłócić przez jakiegoś faceta.
- Ja też tego nie chcę.
Nathalie podeszła do mnie i ścisnęła mnie przyjaźnie.
- Przepraszam, że ci nie wierzyłam. Przecież wszyscy wiedzą, że kochasz Kendalla.
- Moja miłość do niego teraz nikogo nie obchodzi. Przynajmniej nie moich rodziców.- powiedziałam cicho i odsunęłam się od niej.
- No tak. Słyszałam, że wyjeżdżasz. Naprawdę nic się nie da zrobić?
- Właśnie nie. Rodzice nie chcą słyszeć o tym, że mogłabym tu mieszkać sama. Wera proponowała, że mogę się do niej wprowadzić, ale na to też nie chcą się zgodzić.
- Nie wiesz o co im chodzi? Przecież wasze rodziny się przyjaźnią.
- Nie wiem. Nie mam pojęcia, ale mam wrażenie, że coś się stało i nasza przeprowadzka nie jest spowodowana pracą mojego taty.
- Pomogę ci się tego dowiedzieć. – zaproponowała. – Jak chcesz oczywiście. – dodała widząc moją zdziwioną minę.
Drzwi do pokoju uchyliły się i wyjrzała zza nich głowa Kendalla. Spojrzał porozumiewawczo na Nathalie, która doskonale wiedziała o co mu chodzi i posłusznie wyszła na korytarz. Chłopak podszedł do mnie i usiadł obok na dywanie.
- Przeszkodziłem wam w czymś? – zapytał ze skruchą w głosie i uśmiechnął się łobuzersko.
- Nie. – odparłam wpatrzona w jego zielone oczy. Chciałam coś jeszcze dodać, ale wyleciało mi to z głowy pod wpływem jego spojrzenia.
Kendall zaśmiał się cicho i musnął delikatnie moje wargi. Z jego gardła wydarł się cichy pomruk co wywołało u mnie uśmiech na twarzy. Złapałam go za kołnierzyk od jego koszuli i przywarłam do jego torsu starając się nie pozostawić między nami żadnej wolnej przestrzeni. Chłopak położył swoje dłonie na moich ramionach by po chwili przemieścić je w dół mojego ciała, aż do talii. Wplotłam mu palce we włosy i zaczęliśmy się całować zupełnie inaczej niż przez ostatnie pół roku. Jakby to był nasz ostatni pocałunek chociaż dobrze wiedzieliśmy, że nim nie był. Przygryzł mi delikatnie dolną wargę i zjechał ustami w dół po mojej szyi.
- Znowu będę musiała się zachować jak ta rozsądna w tym związku? – zapytałam ze śmiechem widząc, że sprawy zaraz zajdą za daleko.
- Chyba tak. – mruknął, ale nie przestawał całować moich odsłoniętych ramion.
- Nie jesteśmy u siebie. – szepnęłam, ale zignorował to.
Słyszałam nasze przyspieszone oddechy i nienaturalnie głośne bicie mojego serca, które dałabym głowę, że słychać było w całym domu.
Westchnęłam głęboko gdy Kendall pocałował mnie w zagłębienie pod moich gardłem na którym cały czas spoczywał złoty naszyjnik w kształcie serca, który od niego dostałam kilka miesięcy temu.
- Nie zdjęłaś go. – zauważył zdziwiony, ale widziałam szczęście w jego oczach z tego powodu.
- Dlaczego miałabym to zrobić?
- Nie wiem. – przyznał i ponownie odnalazł moje usta.
Przesunęłam delikatnie językiem po jego wargach i zdjęłam jego ręce w mojej talii.
- Chodźmy. – poleciłam wstając z podłogi. – W końcu to impreza z okazji zwycięstwa całego zespołu a nie tylko Jamesa.
- Dalej nie zmieniłaś zdania, prawda? – popatrzył na mnie z powagą w oczach.
- Na chwilę obecną nie. – odparłam i pociągnęłam go w kierunku salonu, który był jeszcze bardziej zatłoczony niż gdy z niego wychodziłam.
Wiedziałam, że prawdopodobnie to są moje ostatnie dwa tygodnie spędzone z Kendallem i chciałam, żebyśmy je oboje zapamiętali. Miałam już pewien plan, tylko, że potrzebowałam do niego pomocy nie tylko Weroniki, ale także i intryg Nathalie.
-----------------------------
Dzięki za 7k wyświetleń! <3.
O lol. Co planujesz? xd Świetna notka, oczywiście xd
OdpowiedzUsuńCudowny :) :D jestem ciekawa co planujesz
OdpowiedzUsuńCzekam nn :)
świetna notka :D czekam nn :*
OdpowiedzUsuńNN - im waiting.
OdpowiedzUsuńJK bo juz jest xD